niedziela, 14 lutego 2016

Walentynki | Zakopane


Hej, hej!
z okazji Walentynek chcę wszystkim życzyć wszystkiego dobrego, jak najwięcej miłości i szczęścia, i żebyście cieszyli się każdą, nawet najmniejszą chwilą z drugą połówką!
Ciekawa jestem jak Wy spędzacie Walentynki? Jakieś wyjście, kolacja, wspólne oglądanie filmów w domu czy raczej to nie Wasze klimaty? Wręczacie sobie prezenty albo jakieś drobiazgi?


Ja Walentynki spędzam już 3 dzień (tak, zaczęły mi się w piątek) i szczerze, chciałabym żeby się nie kończyły :) Wczorajszy dzień zdecydowanie przebił wszystko bo wybraliśmy się w czwórkę do Zakopanego. W planach miał być lodowy labirynt ale wyszło nieco inaczej. Po przejechaniu 4,5h w korkach i jechaniu po wszystkich okolicznych wsiach w celu skrócenia drogi, sympatyczny pan góral powiedział nam, że labirynt jest w rekonstrukcji i na 90% będzie otwarty nazajutrz (czyli dziś). Mnie ręce opadły i zrobiło się ciemno przed oczami (kto ogląda moje snapy ten wie, a kto nie - snap: wocialek ) ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Zwiedziliśmy za to skocznię narciarską, Krupówki i Gubałówkę. Zjedliśmy naprawdę dobrą pizzę, pofocili co nieco i ogólnie uśmiałam się do łez. Pogoda dopisała, na sam koniec zaczął padać śnieg. Powrotna droga zajęła nam około dwóch godzin tak więc Zakopane nie jest wcale aż tak daleko :)




Kiedy byłam mała jeździłam z rodzicami do Zakopanego co roku ale niestety niewiele z tego pamiętam. Jednak na bank nie wyglądało tak jak dzisiaj. Natłok sklepów i komercyjnych sieciówek zepsuły jak dla mnie urok tego miejsca ale postępu się nie zatrzyma :) Mimo wszystko nocą wszystko wygląda przepięknie i kiedy zrobi się cieplej na pewno tam wrócę.
Cwaniaki mają nawet swojego Adidasa :D

 Bo jo tończyć chce


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz