piątek, 29 kwietnia 2016

Hair Jazz - początki


Cześć! Dzisiaj mam dla Was małą zapowiedź nowego produktu, który postanowiłam przetestować. Są to kosmetyki do włosów Hair Jazz, szampon oraz odżywka o pojemności 250ml czyli najmniejszej jaka jest dostępna na stronie. Co mnie do tego podkusiło? Masa dobrych recenzji i stety niestety tona reklam promujących ten kosmetyk, które wyświetlały mi się dosłownie wszędzie, czasami nawet jedna obok drugiej. A więc co to są te kosmetyki Hair Jazz? Są to produkty od Harmony Plus, od francuskiej marki Institut Claude Bell. Oferują aż trzykrotny wzrost włosów już po miesiącu regularnego stosowania. 
Co zapewnia nam producent :
"Nawet trzykrotnie szybszy wzrost włosów,
  •  Bardziej miękkie i błyszczące włosy,
  •  Wyniki utrzymujące się przez wiele miesięcy,
  •  Wydajność sprawdzona i przetestowana na wszystkich rodzajach włosów,
  •  Wyraźne zmniejszenie się liczby wypadających włosów."
To tak w skrócie. Oczywiście na stronie harmonyplus.pl są dodatkowo obrazki, badania kliniczne i opinie zadowolonych klientów co ma nas jeszcze bardziej przekonać do zakupu produktu.Ale przecież to możecie sobie sami obczaić na ich stronce internetowej :)
Jak to wygląda z mojego punktu widzenia?
Otóż dostałam produkt 22 kwietnia w piątek i od razu postanowiłam go przetestować. Pierwsze wrażenie estetyczne było dobre. Ładne opakowania, wcale nie takie małe, jedynym minusem jest forma. Mianowicie jest to tubka, nie ma żadnej pompki która ułatwiłaby aplikację.

 Jak się później podczas mycia przekonałam ten minus stał się nieco większy ponieważ produkt wypływa z tubki kiedy ta jest położona na płasko. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam ale widocznie konsystencja nie pozwala na zatrzymanie się w tubce. Co do reszty to już mniej kolorowo. Zapach koszmarny! Dla mnie bardziej chemiczny jest chyba tylko domestos. Może komuś to nie przeszkadza jednak dla mnie okropność. Aplikacja za to przebiera całkiem sprawnie. Szampon się pieni ( nie nakładam go Bóg wie ile ale niewielką ilość, wyłącznie na skórę głowy tak jak jest zalecane), podczas masowania skóry głowy miałam wrażenie, że preparat dosłownie wsiąka w skórę głowy bo po chwili już go nie czułam. Z odżywką jest nieco gorzej. W ogóle nie czułam aby cokolwiek było na skórze głowy. Chyba z 4-5 razy dokładałam kolejną dawkę produktu, oczywiście w małych ilościach, tak aby faktycznie cała powierzchnia skóry głowy była pokryta. Szampon i odżywka mają pozostać na skórze głowy przez 2 minuty przy czym szampon należy masować kolejne 2 minuty. Wszystko wykonałam tak jak trzeba. Nie ukrywam trzeba się przy tym trochę nagimnastykować. Producent przestrzega w instrukcji obsługi (tak jest specjalnie dołączona bo to takie trudne nałożyć produkt na skórę głowy :) ), że włosy po użyciu produktów mogą być trudne do rozczesania. Nie kryje przeraziło mnie to bo moje włosy po kolejnych farbowaniach nie były w najlepszej kondycji ale o dziwo nic takiego się nie stało. Były raczej normalne. Chociaż może to być zasługa tego, że ja faktycznie używam tego produktu wyłącznie na skórę głowy a na długość włosów stosuję mój zwykły regeneracyjny szampon i tak samo postępuję z odżywką więc włosy ewentualnie mogą być trudne do rozczesania tuż przy skórze głowy ale tu z kolei każda włosomaniaczka wie, że mokrych włosów się nie rozczesuje no i po problemie. Tak więc kiedy włosy wyschną jest elegancko. Nie czuć tego wstrętnego zapachu, nie plączą się, są miłe w dotyku i optycznie wydaje się, że jest ich więcej. Zaczęłam kurację 22 kwietnia tak więc 22 maja pojawi się kolejny post z efektami o ile w ogóle takie się pojawią :) Jak na razie zmierzyłam włosy na czubku głowy i mają one 40cm (o zgrozo jak malutko). Zobaczymy jak sprawa będzie się miała po miesiącu. Opakowanie ma nam wystarczyć na ponad miesiąc przy stosowaniu produktu 2-3 razy w tygodniu. Ja włosy myję co drugi dzień i jak na razie procedura jest a sama : skórę głowy tym śmierdzącym duetem a długości włosów moim własnych szamponem i odżywką. Trzymajcie kciuki bo ten "rarytas" wcale mało nie kosztował i liczę na widoczne efekty :)



 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz