piątek, 3 czerwca 2016

Drinks On Us


Ostatnio zastanowiło mnie zjawisko jakim inni ludzie tacy jak rodzina czy starsi od nas koledzy nas "atakują". Mianowicie wujek i ciocia dobra rada. Złote rady złotych ludzi. Oczywiście pełny altruizm, liczy się tylko nasze dobro i jest to cel nadrzędny do tego stopnia, że zaczynają nam wchodzić z buciorami w życie. Najgorsze jest to gadanie bez echa.  Nie rób tego czy tamtego jak ty później będziesz wyglądać i co ty z tym później zrobisz. A gówno. 
Tyle powinno obchodzić to naszych najbliższych jeżeli nie są to rzeczy które nam zagrażają.  Jeśli  chcemy wyglądać tak a nie inaczej, ubierać się tak a nie inaczej czy zachowywać w dany sposób  to tylko my będziemy z tego rozliczani, nikt inny więc nie widzę sensu w wiecznych "dobrych radach". Jasne raz czy dwa można ale ludzie nie osaczajcie innych. Każdy żyje swoim życiem i powinien  z niego korzystać na tyle aby na starość powiedzieć "ale było zajebiście ". Poprzez takie wieczne doradzanie, ostrzeganie przed błędem  ( bo  przecież  na bank go popełnimy,  nie ma innej opcji) ze strony innych  stajemy się konformistami i sami już do końca nie wiemy czego chcemy.  I zdanie będące gwoździem  do tej jakże  mosiężnej  trumny : " sam nie wiesz czego chcesz". No właśnie nie! Skoro mam tysiące doradców,  którzy przekonują do swoich racji  bo moje są do dupy to nie dziwota, że potem człowiekowi z mózgu robi  się galaretka. Jeśli chcesz robić kilka rzeczy na raz zrób to, w końcu dowiesz się o co Ci chodzi. Na tym życie polega na ciągłym  dążeniu  do wymarzonego celu. Będą wzloty i upadki ale dzięki temu człowiek odnajduje sam siebie i wie czego od życia oczekuje. Mam nadzieję, że obie strony po przeczytaniu tego tekstu zastanowią się nad sobą. Zarówno Ci, którzy wysłuchują takich rzeczy aby zamknęli się na nie o ile faktycznie nie jest to słuszna, subtelna rada oraz Ci, którzy notorycznie usiłują bawić się w psychoanalityka i - może i nieświadomie - układają nam życie od A do Z. Dziękuję i miłego weekendu!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz