czwartek, 30 czerwca 2016

Mamy ćwierćfinał!


Dziś nowy wpis oraz mecz Polska-Portugalia. Nigdy nie byłam fanką piłki nożnej, ba nawet nie znałam żadnego polskiego piłkarza poza Lewandowskim, który gra w wielu reklamach telewizyjnych  i znają go moi rodzice. Super prawda? Nigdy też nie rozumiałam fenomenu tej gry, bieganie za piłką w tę i z powrotem jak pies - po co? Jeszcze przy takim upale...
Jednak tegoroczne euro jakoś magicznie sprawiło, że piłka nożna nie tylko zaczęła mi się podobać ale także znam imię i nazwisko każdego z naszych gracz. Mało tego mam swoich faworytów i tych których bym wyrzuciła z drużyny. Komentuje większość akcji i cieszę się jak psychol kiedy nasi strzelają gola. Coś niesamowitego. Samej ciężko jest mi pojąć jak takie duże emocje potrafią się uwolnić pod wpływem jednej chwili, jednego sportu w dodatku takiego, którego nie lubiłam, a w szkole na lekcjach w-fu zawsze było "o nie znowu nożnaaaaa". Mam szczerą nadzieję, że i wy będziecie dziś kibicować naszym i trzymać za nich mocno kciuki. Stylówka niestety nie współgra z postem, ponieważ aż tak zapaloną fanką piłki nożnej nie jestem aby posiadać ubrania, które by symbolizowały moją więź łączącą z polską drużyną ale kto wie, może kiedyś :D









Sukienka - sh
Buty - Tommy Hilfiger
Worek - New Yorker

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz